Czterdzieści siedem lat temu zmarł Władysław Hańcza. Bez niego nie byłoby sukcesu trylogii Sylwestra Chęcińskiego, przedstawiającej perypetie zwaśnionych rodzin Karguli i Pawlaków. To on zagrał Macieja Borynę w “Chłopach” Jana Rybkowskiego, księcia Janusza Radziwiłła w “Potopie” Jerzego Hoffmana, zapisując się w historii polskiego kina. Jego artystycznym domem przez niemal trzy dekady był Teatr Polski w Warszawie (wcześniej także: Teatr Wojska Polskiego w Łodzi, Teatry Dramatyczne w Krakowie, Teatr Narodowy w Warszawie, Teatr Polski w Poznaniu czy Teatr Miejski w Toruniu).

fot. Archiwum Fotograficzne Edwarda Hartwiga, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 3/42/0/1/144

Za: Chochlik Kulturalny, Facebook