2 grudnia 1853 — rocznica jednego z najważniejszych patentów w dziejach światowej techniki.
Tego dnia Jan Zeh, skromny farmaceuta z Łańcuta, otrzymał oficjalny patent na destylację ropy naftowej. Od tego zaczęła się era lamp naftowych, a w konsekwencji – rozwój przemysłu naftowego na świecie.
Zeh pracował we Lwowie, w aptece „Pod Złotą Gwiazdą”, razem z Ignacym Łukasiewiczem. Obaj eksperymentowali z ropą, próbując uzyskać z niej paliwo nadające się do oświetlenia. Udało się.
W 1853 roku pierwsze lampy naftowe rozświetliły najpierw aptekę Mikolascha, a potem – po raz pierwszy w historii – salę operacyjną, pozwalając doktorowi Zaorskiemu przeprowadzić zabieg po zmroku. To był przełom, który zmienił życie ludzi w całej Europie.
Patent, który Zeh otrzymał 2 grudnia 1853, dawał mu wyłączne prawo do przetwarzania ropy w Galicji. W swojej rafinerii produkował smary, naftę i świece parafinowe — i sprzedawał je nie tylko we Lwowie, lecz również za granicą.
Mało kto pamięta, że za narodziny epoki naftowej stoją dwaj ludzie, a nie jeden. Zeh był tym cichym, pracowitym współtwórcą. Nie dbał o rozgłos, nie walczył o sławę. Gdy spotkała go rodzinna tragedia, wycofał się z biznesu i wrócił do pracy aptekarza w Borysławiu. Tam spędził resztę życia.
Dziś jego pomnik stoi we Lwowie — często mylony z pomnikiem Łukasiewicza. I może to w symboliczny sposób pokazuje, jak bardzo historia lubi zapominać że w listopadzie ubiegłego ²o tych mniej widocznych pionierach.3